Jaźń Chrystusowa
- 14 lut
- 3 minut(y) czytania
Czym jest Jaźń Chrystusowa?
Dlaczego nie mówić po prostu o Jaźni, albo po prostu o Chrystusie?
Jaźń Chrystusowa to synteza chrystusowej świadomości i chrystusowej miłości.
Mistrzowie wschodu mówią o „Jaźni” jako takiej.
Zakończyć duchowe poszukiwania to pojąć doświadczalnie naturę jaźni – mówią.
Dla mnie pojęcie natury jaźni stało się zaledwie początkiem.
Pojęcie jej natury nie stało się kresem wszelkiej tożsamości i rozpłynięciem się jej w nicości.
Rozpłynęło się to co iluzoryczne aby pozostało to co trwałe.
To co trwałe nie jest bezosobową pustką.
To moc osobowej wszechobecności.
Która przyjęła formę „ja”.
Chrystus jest tym który pojął to doskonale i nazwał to „ja i Abba stanowimy jedno”.
Bezosobowa boskość z której wszystko się wyłania oraz moje osobowe ja – stanowimy jedną rzeczywistość.
Tożsamość nie znika więc a zmienia formę.
Odtąd nie da się mówić już o „ja” oddzielonym.
Wszyscy i wszystko bowiem jest jedną całością i jednym organizmem.
Twój indywidualny organizm jest związany z całym wszechświatem.
Cały wszechświat składa się na to kim jesteś.
A to kim jesteś ma wpływ na cały wszechświat.
Dlatego prawdę mówią ci, którzy orzekli: zmień siebie a zmienisz świat.
Dlatego prawdą jest, że żyjący w celi bądź na pustyni mnich, który doświadcza połączenia ze wszystkimi może mieć większy wpływ na rzeczywistość niż ten kto działa.
Działanie nie jest możliwe dla tego kto pojął, że tylko Bóg jest działającym.
Ja jestem działany, ale nie działam.
Moja aktywność to działanie Boga a ja pozostaję wobec niego poddany.
Będąc poddanym sercu i naturalnemu odruchowi doświadczam bycia wprawionym w ruch przez Najwyższego. To widzenie jest jogą i najwyższą komunią.
Te słowa płyną z chrystusowej świadomości.
Chrystusowa świadomość zrodziła Miłość.
Kiedy widzę świat tak jak Chrystus nie mam innego wyboru niż kochać tak jak On.
Nie jest to żadną zasługą, za którą powinienem zostać pochwalony.
To czysta łaska, której ludzie zazwyczaj nie pragną, ponieważ doświadczając jej będziesz dla ludzi oddanych sprawom zmysłów – przekleństwem.
Samym swoim istnieniem będziesz przekreślał wszystko czym oni żyją i wszelkie cele, które sobie stawiają.
Będziesz przypominał im o Niebie, podczas gdy oni chcą żyć na Ziemi.
Będziesz budził w nich tęsknotę o której pamiętać nie chcą.
Dlatego rzekłem: „będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu Mojego imienia”.
Będziesz sprawiał, że ludzie będą widzieć prawdę, której widzieć nie chcą.
A więc będziesz ignorowany przez tych, którzy wolą własne iluzję niż promieniujące z Twego serca Światło.
Zobaczyć Boga znaczy umrzeć.
Iluzja musi umrzeć w kontakcie z Bogiem.
Tylko ten kto jest gotów na śmierć przeżyje.
Żeby została sama Światłość wszystko co nią nie jest musi zniknąć.
Prawda więc zabija – jakże słodki jest stan umarłego!
Skoro umarłeś znalazłeś się w Raju i nieustannie ze mną w nim ucztujesz,
Dlatego kto jest z Prawdy słucha moich słów,
A kto nie chce usłyszeć, dla tego nie mam ratunku ani pocieszenia,
Mijam poganina, bo przyszedłem tylko do wybranych,
Kto dziś jest oddany pogaństwu i bałowochwalstwu ten jutro może stać się wybranym,
Jeżeli wystarczająco mocno pragnie.
Ci którym jest dobrze w tym stanie w jakim są – odbierają swoją nagrodę,
Tym nie mogę pomóc, ani udzielić mojej łaski,
Jeżeli pragniesz tylko wolą i umysłem – trwasz w błędzie,
Zapominasz o sercu.
Tylko ja mogę ożywić serce które umarło,
Dlatego rzekłem: jestem zmartwychwstaniem i życiem,
Nie jestem zmartwychwstaniem ciała, a ducha,
Nie rodzę ciała, a rodzę ducha.
Rodzę w Tobie świętego Ducha,
Kto naprawdę umarł dla ciała oglądać będzie wieczną Mądrość i Błogość,
Twarzą w twarz.
Nie będziesz już tylko pojmował,
Będziesz bez końca doświadczał nieskończonej, nieustannie pomnażającej się Radości,
Która nigdy się nie nudzi,
Jest zawsze nowa.
Ja nie spocznę póki każdy nie dostąpi tego błogosławionego stanu,
I nie zamieszka w nim na zawsze,
Znajdę klucz do każdego serca,
Wtedy dopiero odpocznę i skończy się moje dzieło stwórcze.




Komentarze